KOOPERATYWA IZERSKA

KOOPERATYWA IZERSKA posiada swoją stronę - http://kooperatywa.izerska.org/


a tu tekst podsumowujący rok działań 2013
text:Adam Sto

Kooperatywne Rozmowy

      Wśród wielu unikalnych talentów i odmiennych spojrzeń jest coś, co nas łączy. Wszyscy jesteśmy gośćmi na tej ziemi. Należymy do niej nie mniej niż ona do nas. Kooperatywa Izerska, czyli szkoła gospodarki lokalnej, to projekt zrealizowany w
2013 roku przez grupę przyjaciół z Pogórza Izerskiego, współfinansowany ze środków FIO. O tym, czym jest i jak w praktyce działa KI opowiadają jej członkowie.
                                   Jedność nas spaja
             Nieprzypadkowo Izery – mówi Szymon Surmacz o swojej przeprowadzce.Wartościowe znajomości i serdeczni przyjaciele to coś nie do przecenienia. Przez wiele lat jako goście, teraz już jako mieszkańcy realizujemy tu swoje plany. Projekty o nazwach Kooperatywa Izerska czy Stowarzyszenie Wolimierz to tylko część z nich. Każdy z nas ma unikalny talent, a przenikający nas duch Gór Izerskich umożliwia połączenie tej inspirującej różnorodności w jeden organizm. Zamieszkanie na wsi to dla nas powróŧ do korzeni, do natury, ale również możliwość odnowy dawnych tendencji w ruchu spółdzielczym i adaptowanie nowych trendów rozwoju.Przykładem tego mogą być zrealizowane przez nas szkolenia i warsztaty z ekonomii społecznej, komputerowe czy budowania zespołu.
       Kooperatywa Izerska? Dla mnie to głównie barter, czyli bezwalutowa wymiana dóbr i towarów w ramach współpracy sąsiedzkiej, wspólne stoiska na kiermaszach rękodzieła, skuteczna platforma sprzedaży internetowej, spółdzielnia – komentuje
Magda ze Szklanej Kuźni - Dopóki nie istnieją sztywne struktury, umożliwiające stawianie dalszych kroków, niewiele się zmienia w naszych dotychczasowych,nieformalnych relacjach.
                                   Dla gromady zbyt trudnych rzeczy nie ma
    Jak zbudować skuteczny zespół, rozmawialiśmy z Wiką, odpowiedzialną m.in. za część szkoleniową projektu - Możliwości rozwoju rozpoczynają się na dobre, gdy opuszczamy swoją strefę komfortu. Otwierając się na innych i na nowe, niespotkane
do tej pory szanse współpracy, zyskujemy coś więcej niż tylko kolejnego partnera w interesach. W zgranym kolektywie nie ma problemów, a jedynie pewne trudności, przełamując które, odważniej postrzegamy proces uczenia się. Uświadamiając
sobie rolę w drużynie, zaczynamy doskonalej rozumieć własną tożsamość.Ekspresja ruchowa, teatr, taniec na szarfie czy joga są dla mnie takimi czynnikami rozwoju osobistego, dzięki którym lepiej realizuję się w pracy społecznej.
Wika prowadzi Yogę
fot:Kasia Dobrowolska
                              
                                           Gdy zawiodą maszyny, zostaje człowiek
    Rozmawiając z ludźmi wcześniejszych pokoleń, często wspominamy czasy, gdy nawet codzienność była czymś niezwykłym. Spotykaliśmy się przy muzyce, przy ogniu i rozmawialiśmy ze sobą. Dziś dominuje komunikacja internetowa, cyfrowa.  W naszym gronie jesteśmy jednak dla siebie nie tylko przedsiębiorcami, ale przede wszystkim przyjaciółmi – podkreśla Kaja - projektantka wystawy, której wernisaż zainaugurował Festiwal Energii 2013. Kilkanaście posterów ukazujących różnorodne
oblicza Kooperatywy Izerskiej scala się w jedność z resztą ekspozycji. Galeria na Stacji Wolimierz to miejsce niezwykłe. Wszechobecna performatyka, muzyka, gwar i śmiech podkreślają niepowtarzalność masek, malowideł ściennych, rękodzieła
lokalnych artystów: Eko-poduszki od Galeny, biżuteria od Lola Art, Iza Pachulska i jej ceramika ze Świecia, sitodruk od Konstancji, szklane wyroby od Magdy...
   Sam Festiwal zaś był, zgodnie z nazwą, wyjątkowo energetyczny. Rozgrzewało nas nie tylko słońce, ale również muzyka, śpiewy i tańce, parada Samby, koncerty,warsztaty bębniarskie zainaugurował Festiwal Energii 2013.
Mocny wydźwięk miał wykład Jadwigi Łopaty i Sir  Juliana Rose'a z Koalicji na Rzecz Ochrony Wsi o ryzykach współczesnego systemu ekonomicznego opartego na dogmacie zysku.
                               W kupie siła .
      Natura oferuje nam spektrum często nieznanych rozwiązań w wielu dziedzinach.Energetyka jest jedną z nich. Tak mówi Grzegorz – prowadzący warsztaty podczas Festiwalu Energii.


Demonstruje kolektory słoneczne z surowców wtórnych - Ten prysznic solarny jest nie tylko przyjazny dla środowiska, ale daje również wiele radości w użyciu w słoneczne dni. - Opowiada o fermentacji metanowej, biogazie, energii geotermalnej i innych technologiach pozwalających zredukować zapotrzebowanie energetyczne na drodze zrównoważonego rozwoju ku pełniejszej samowystarczalności. Prezentacja Moritza Reicherta z lokalnej firmy Dobry Dom i technologii strawbale, czyli budownictwa ze słomy, drewna i gliny, zasilane solarami stoisko Energooszczędnych z Białegostoku to tylko niektóre z obecnych stoisk. Z polowej kuchni prowadzonej przez Romka i Zosię (Sołectwo Nagórze) dobiega zapach swojskich wypieków z lokalnego, ekologicznego zboża. Okoliczne gospodarstwa dostarczyły też przepysznych, organicznych warzyw, serów, jaj oraz przetworów. Niełatwo o rewitalizację rolnictwa na postindustrialnych terenach, jednak planeta jest silna i nawet tak podstawowe działania jak zakładanie ogródków (również w miastach) mogą przynieść zauważalne efekty .
                             Kultura łączy pokolenia
       Jedną z najwspanialszych imprez w 2013 r. na Stacji był, obok opisywanego powyżej Festiwalu, Dzień Seniora – relacjonuje Jemiołka, prezentując krótki film z tego wydarzenia (dostępny też w internecie) - Siła młodych osadników i ich dzieci
połączyła się z wiedzą i talentami starszych mieszkańców okolicy. Znana z telewizji Marzena Kipiel-Sztuka brała udział w warsztatach i zaśpiewała z naszymi Łużyczankami, ku obopulnej radości. Odbyły się pokazy ginących zawodów – tkania
na krośnie, przędzenia na kołowrotku, pieczenia chleba, a nawet robienia mioteł z witek brzozowych. Te ostatnie po mistrzowsku przeprowadził Pan Józef Zając, opowiadając o dwóch duszach miotły, co to je razem mocno trzeba ścisnąć.
Pan Józef zagrał też dla nas na skrzypcach i zaśpiewał po polsku i ukraińsku.


Wraz z żoną mieszkają w pobliskim Giebułtówku, ale dowiedzieliśmy się o nich od Olgi Chojak, która założyła w naszej okolicy Grupę Warsztatową Laboratorium Strażników Tradycji. Ta grupa również wystąpiła podczas naszego święta. Nowi osadnicy zaprezentowali stare pieśni, stwarzając łącznik międzypokoleniowy. Nasi seniorzy ze wzruszeniem słuchali jak młodzież ożywia zapomniany folklor! Wyśmienita uczta i jarmark wyrobów okolicznych mieszkańców trwały przez kilka godzin i wiele planów powstało na dalszą współpracę.
                                        Dom Dobry
         Wszystkich z nas i wszystkich inicjatyw opisać, ba, nawet wspomnieć, nie sposób.To byłaby historia bez końca. Perspektyw i opinii jest wiele. Ogólnopolskie spotkanie  alternatywnych społeczności w lipcu w ramach Festiwalu Wolimierz 2014 to jedna z
nich. Czerpiemy to, co najlepsze z tradycji, lecz również izerska przyszłość rysuje  się w przepięknych barwach. W dużej mierze dlatego, iż wiemy i pamiętamy, iż nie wszystko złoto, co się świeci. Mimo, że realizowany w 2013 roku projekt FIO o
nazwie Kooperatywa Izerska zakończył się, trwałe więzi i wspólne projekty pozostały.
„Kooperatywa Izerska po zakończeniu okresu objętego dofinansowaniem będzie funkcjonować jako organizacja samopomocowa, wspierająca swoich członków w prowadzeniu działalności gospodarczej. Ma także przyjąć rolę koordynacyjną w odniesieniu do realizowanych przez nich działań w zakresie pożytku publicznego.” –
tłumaczy Surmacz na łamach Jaka (biznesspołeczny.pl).

Comments